fbpx

Felieton Liz Carl cz.2 „Co mówi nasze ciało podczas kłótni”

Nie jest tajemnicą, że wśród najczęstszych powodów kłótni w parach wymienia się pieniądze, seks i rodzicielstwo (wychowanie dzieci). Gdy pracowałam z parami, to właśnie te obszary najczęściej wskazywano jako źródło konfliktów, choć oczywiście może być ich wiele więcej.

W związkach długotrwałych, doświadczamy różnorodnych uczuć w bardzo szerokiej skali – od pozytywnych przez negatywne i trudne, a także o różnym natężeniu. Żyjąc wspólnie zmagamy się z tym co nam przynosi życie, co wywołuje emocje – subtelne i większego kalibru.
Różne fazy związku dostarczają mieszanki pozytywnych i negatywnych stresorów wywołujących kłótnie. Gdy relacja jest świeża, podjęliście decyzję o małżeństwie, możecie doświadczać stresu związanego z przygotowaniem do ślubu, wspólnego mieszkania, podziału wydatków, relacji z rodziną- także nową, kwestiami zawodowymi czy decyzjami związanymi z potomstwem.
Jeśli te milowe kroki będą za wami, będziecie się zmagać ze stresorami innego rodzaju – starzenie rodziców, dorastanie dzieci, własne podejście do starzenia i chorób, rozwój w innych kierunkach, zmiana waszych zainteresowań. Przeprowadzki, zmiana pracy (abo jej utrata), sukcesy i dołki finansowe, nowe zmarszczki i siwiejące włosy…
Pamiętaj – stres, napięcia, które wywołują kłótnie, zawsze są doświadczane w ciele.
Co może pomóc? Bądź bardzo uważny na fizyczne wskazówki czy sygnały płynące z ciała. Nasze ciało często daje nam znać – ostrzega lub daje informację o naszym poziomie złości, paniki, frustracji, lęku, zmartwieniu, ale także – ekscytacji, dumy, pożądania czy radości.
Warto zauważyć, że gdy jesteśmy skonCENTROWANI i w kontakcie ze sobą, potrafimy doświadczyć dobrostanu i poczucia kontroli nad własnym życiem. Czujemy się zdecydowani. Możemy oddychać pełną piersią, czuć wewnętrzną siłę i mamy zdolność do stawiania czoła, wszystkiemu co nas spotyka. Z drugiej zaś strony, możemy doświadczać różnych niekomfortowych sygnałów płynących z ciała wywołanych przez stres i nasze osobiste historie. Wskazuje nam to, że pewne kwestie w emocjonalnej sferze, wymagają naszej szczególnej uwagi.

Przykład z życia:
Zosia i Bartek próbują ustalić kwestię pieniędzy. Oboje mają nieuświadomione lęki wokół tego tematu. Zosia dorastała w domu, gdzie pieniądze były tematem tabu, niestosowne było o tym rozmawiać, więc teraz też nie lubi tego robić. W rodzinnym domu Bartka finanse były źródłem konfliktów i awantur, miał wrażenie, że nie ma ich nigdy dość wiele. Gdy potrzebują omówić temat pieniędzy, w żołądku Bartka zaczyna się „kotłować”. Ramiona Basi stają się napięte a oddech przyspieszony i płytki. Choć oboje starają się być mili, efekt tych rozmów nie jest satysfakcjonujący. Ich ciała, wyćwiczone od dzieciństwa, „krzyczą” lękiem i dyskomfortem, ale nie zwracają na to uwagi. Na zewnątrz, wyglądają na zirytowanych i rozdrażnionych, ale wewnątrz oboje czują coraz większe fizyczne ograniczenie – gardło się zaciska, oddech spłyca, serce bije coraz szybciej. Nie są w stanie myśleć, a nawet czuć wyraźnie. Całe to nieprzyjemne doświadczenie jest generowane przez lęk wokół pieniędzy. Sygnały z ciała Zosi i Bartka niejako „mówią” – „zwróć uwagę na lęk aby wiedzieć, że to jest źródłem bólu i frustracji”. Jeśli zignorują lęk, rezultatem będzie walka zamiast przepływu. Jeśli uznają, uszanują wskazówki z ciała, ich rozmowa, w tym nerwowym momencie, mogłaby przybrać taką formę:

B: Zosiu, poczekaj… Czuję, że mam zaciśnięty żołądek… To takie uczucie jak byłem dzieckiem i moi rodzice kłócili się o pieniądze. Teraz my rozmawiamy o pieniądzach. Wiem, że nie jesteśmy tacy jak oni, dlatego pozwól mi wrócić do tego, że siedzimy tu TY i JA i możemy sobie wzajemnie pomóc, poczuć się bardziej komfortowo kiedy poruszamy ten temat. Zajmijmy się tym proszę, zanim zaczniemy rozmawiać o konkretach.

Z: Tak się Cieszę, że to mówisz. Na samą myśl o tym temacie, podnoszę ramiona blisko uszu i prawie nie mogę oddychać! To jest to co możemy zrobić – zanim rozpoczniemy rozmowę, skupmy się na sobie, weźmy kilka głębokich oddechów i poczujmy co nasze ciała chcą nam powiedzieć…

Zosia i Bartek przypominają sobie czego świadkami byli w swoich domach, a następnie mogą próbować rozmawiać o pieniądzach w sposób inny niż przekazali im rodzice. Możliwe jest to właśnie dlatego, że zreflektowali swoją uwagę na to co na prawdę dzieje się w ich wnętrzu. Świadomość, że działają zgodnie ze starymi oczekiwaniami, wzorcami i jednoczesne wyrażenie pragnienia aby ich rozmowa o problemach finansowych była rozsądna i efektywna – znacznie zwiększa szanse na porozumienie w tym temacie.

Jeśli chcecie wzmocnić swoją komunikację w związku, zapraszamy na warsztat
Liz Carl 02/2019

Elizabeth Szczygielska – Carl, LCSW, CCEP, EMM, Dyrektor Polskiego Instytutu Core Energetics. Psychoterapeutka z ponad 30 letnim doświadczeniem pracy z ciałem w terapii indywidualnej, par i grupowej. Współautorka książki „Power tools for couples”.

2019-02-11T15:57:09+00:00