Cztery fazy terapii w ewolucyjnej metodzie Core Energetics.

„Święta rana, to rana, której uleczenie sprawia, że stajemy się bohaterami własnego życia” – Jean Houston

Core Energetics – metoda stworzona przez doktora Johna Pierrakosa jest też często nazywana ewolucyjną metodą psychoterapii stanowiącą pomost pomiędzy psychoterapią zorientowaną na ciało i duchowością. Jest ona odgałęzieniem Analizy Bioenergetycznej, której Pierrakos był współzałożycielem (razem z A. Lowenem). Core Energetics powstała na podstawie wizji Pierrakosa, który dążył do zintegrowania nie tylko ciała, umysłu, emocji i woli, ale również transpersonalnych wymiarów ludzkiego istnienia. Pierrakos uważał, że pacjenci nie tylko poszukują pomocy w rozwiązaniu swoich osobistych i interpersonalnych problemów, wynikających z przeżytej traumy lub innych trudnych doświadczeń, ale pragną również odkryć cel i głębsze znaczenia własnego życia. Osoby te dążą instynktownie do bardziej wyrazistego i autentycznego sposobu wyrażania swoich unikalnych atrybutów. Pierrakos wierzył głęboko, że klient zawsze powinien być postrzegany jako osoba posiadająca unikalne wewnętrzne cechy odzwierciedlające uniwersalne atrybuty takie jak miłość, mądrość i równowaga. Core Energetics uważa te wartości za podstawowe energie naszego istnienia (Core) – jest to esencja tego, kim naprawdę jesteśmy. Wizja Core Energetics niesie nie tylko obietnicę pomocy w powrocie do zdrowia na każdym poziomie naszego istnienia, ale także pomaga nam, jako kreatywnym i nieustannie rozwijającym się istotom docierać do coraz to głębszych poziomów naszej siły życiowej.

 

Praca w metodzie Core Energetics oparta jest na czterech fazach, gdzie w czasie terapii proces przechodzi spontanicznie z jednej fazy do drugiej. Kiedy zasadnicze blokady energetyczne zostają zwolnione, kilka różnych faz a może nawet wszystkie będą obecne podczas pojedynczej sesji terapeutycznej. Te cztery fazy to: zlokalizowanie i penetracja Maski, wyzwolenie i przeistoczenie niższego ja, dosięgniecie i zastosowanie wyższego ja, odkrycie i zrozumienie uniwersalnego planu życia. Każda z tych faz jest szansą do eksplorowania głębszych poziomów naszej osobowości i do coraz głębszego kontaktu z esencją naszego istnienia.

Model Core Energetics zakłada istnienie trzech warstw osobowości, na których opierają się wszystkie nasze akcje i reakcje. Są to: Maska, Niższe Ja i Wyższe Ja. Każda z tych warstw kreuje inne doświadczenie i posiada specyficzną dla siebie energię. W miarę postępu w pracy metodą Core Energetics pogłębia się nasze rozumienie każdego z tych aspektów oraz okoliczności i sytuacji życiowych, w których w sposób świadomy lub nieświadomy, przejawiają się one. Każda z faz procesu poznawczego daje nam możliwość pogłębienia naszej umiejętności zagospodarowania energii, która dotychczas była zaangażowana w procesy wypierania niechcianych emocji i utrzymywania tych blokad. W ten sposób energia i świadomość są powiązane i poszerzają się jednocześnie w psychice i w ciele.

Wyższe Ja w Core Energetics

Zanim przejdziemy do czterech faz procesu, istotne jest żeby wyjaśnić, co rozumiemy pod terminem Wyższe Ja w Core Energetics. Wyższe ja obejmuje zarówno świadomość naszej indywidualności i odrębności jak również nierozerwanego połączenia z całą resztą otaczającego nas życia. Wyższe Ja nie jest ani dobre ani złe, ale w odniesieniu do wibracji jest to energia o bardzo wysokiej częstotliwości. Jest to również ten aspekt osobowości człowieka, który posiada wgląd w prawdziwą naturę wszechświata, przez co operuje z poziomu niedostępnego dla Maski ani Niższego Ja. To właśnie dzięki Wyższemu Ja jesteśmy zdolni do autentycznego wyrażania siebie oraz wzięcia odpowiedzialności za swoje postępowanie. Wyższe Ja jest czymś więcej niż tylko obiektywnym obserwatorem, Pierrakos (1987) nazwał je „kreatywnym ego”, które jest przeciwieństwem „małego ego”- limitowanego i kierowanego przez siłę woli. Kreatywne ego jest w stanie ułatwić wyrażanie energii Core – naszej prawdziwej istoty. Odbywa się to poprzez proces uosabiania uniwersalnych wartości takich jak miłość, siła i mądrość.

 

Terapeuta Core Energetics koncentruje się przede wszystkim na aspektach Wyższego Ja osoby rozpoczynającej terapię, często zanim klient jest w stanie rozpoznać te aspekty w sobie samym. W pracy z Core Energetics klient nigdy nie jest postrzegany jedynie, jako struktura charakterologiczna ani też jedynie, jako ciało z zamrożoną tam historią swoich doświadczeń, ale jest widziany, jako osoba posiadająca unikalny dla niej potencjał, który potrzebuje odkryć i wyrazić. Celem długoterminowej pracy w Core Energetics jest wsparcie i pomoc w przeniesieniu tego typu ekspresji siebie na relacje ze światem. Przełamywanie blokad energetycznych, ćwiczenia gruntujące, praca z energią poprzez oddech i postawy budujące poziom energii w organizmie oraz rozwiązywanie problemów osobistych – są częściami procesu Core Energetics, nie są to jednak punkty docelowe dla osoby, która decyduje sięgnąć dalej niż zwykłe pozbycie się symptomów i wstępuje na ścieżkę ewolucyjnego rozwoju.

Wyższe Ja jest uwidocznione w ciele podobnie jak Maska i Niższe Ja. Historia zawarta w zbroi charakterologicznej, sama w sobie sugeruje podróż, która jeśli jest podjęta świadomie, prowadzi do integracji zarówno na poziomie personalnym jak i transpersonalnym. Podam tu uproszczony przykład ilustrujący ten proces – weźmy pod uwagę osobę, której energia gromadzi się w górnej części ciała. Mamy tu do czynienia z charakterologicznym typem psychopatycznym, na który wskazuje sposób w jaki blokowana jest energia. Odcięcie przepływu energii do konkretnych obszarów ciała, w tym przypadku, ma na celu zablokowanie dostępu do drażliwych i niewygodnych uczuć. U takiej osoby energia koncentruje się wokół ośrodków woli, usadowionych w okolicach karku i głowy. W podejściu charakterologicznym celem pracy z ciałem i systemem energetycznym takiej osoby będzie zwiększenie poziomu zaufania, pozbycie się potrzeby kontrolowania, ugruntowanie się w realiach otoczenia zamiast w realiach stworzonych przez samego siebie oraz oswojenie się z wewnętrzną wrażliwością i zaakceptowanie głębokich uczuć. W przypadku struktury psychopatycznej istnieje niekwestionowana potrzeba połączenia energii serca i miłości z energią woli. Osoba, która jest w stanie połączyć w sobie te dwie energie – miłość i siłę woli, może być niezwykłym liderem, posiada zdolność motywowania innych, ma odwagę i potrzebę działania. Przywództwo, odwaga, umiejętność podejmowania ryzyka i poczucie sprawiedliwości, to tylko niektóre z aspektów Wyższego Ja – wewnętrzne skarby osoby, której energia jest skupiona w górnej części jej ciała.

Według Pierrakosa głęboka prawda związana z Wyższym Ja klienta, ukryta w jego historii charakterologicznej, wymaga rozpoznania jeszcze przed rozpoczęciem terapii, w celu zdemontowania struktur obronnych. Ilu z nas odważyłoby się pozbyć swojej Maski, jeżeli bylibyśmy przekonani, że stanowi ona istotę tego kim jesteśmy. Jeszcze mniej osób miałoby odwagę przyjrzeć się swojemu Niższemu Ja, byłoby to zbyt dużym zagrożeniem dla naszego ego gdybyśmy usiłowali zrobić to bez poszerzonej świadomości samego siebie. Wyższe Ja spełnia, jak widać rolę bazy, na której opiera się proces terapeutyczny klientów, którzy decydują się przejść przez wszystkie cztery etapy pracy w metodzie Core Energetics. Praca z Maską i Niższym Ja zwiększa poziom energii, która może teraz być wykorzystana w celu wyrażenia kreatywnego Wyższego Ja, jest to ta sama energia, która poprzednio była uwięziona w służbie ego, systemu obronnego i wypierania Niższego Ja.

Kroki wstępne

Opisując proces Core Energetics często używam słowa podróż i prawdą jest, że w moim przypadku jak też w przypadku wielu z moich kolegów po fachu oraz klientów jest to prawdziwa podróż. Naturalnie należy tu podkreślić, że nie każdy klient decydujący się na terapię myśli o niej jak o podróży. Klienci przychodzą do nas, żeby leczyć swoje zranione serce, zdobyć się na odwagę, żeby zostawić niesatysfakcjonującą pracę albo poradzić sobie z chronicznymi stanami lękowymi. Praca z ciałem jest bardzo skutecznym sposobem na uporanie się z dolegliwymi symptomami i dla wielu osób jest to jedyna rzecz, jakiej potrzebują w danym momencie, co oczywiście powinno zostać uszanowane. Inni natomiast przychodzą ze świadomością powtarzanych przez siebie wzorców, nad którymi nie mają kontroli albo też doświadczyli różnych modeli terapeutycznych i są gotowi, żeby wkroczyć na głębszy poziom samopoznania.

 

W metodzie Core Energetics, podobnie jak w innych podejściach terapeutycznych, podstawą jest rozpoznanie i wejście na poziom, na którym klient znajduje się w danym momencie. Pierwszych kilka sesji polega na poznawaniu klienta i jego historii, ewaluacji jego sytuacji życiowej, jego umiejętności rozumienia własnych procesów wewnętrznych i ich opisania, orientacji w sytuacji ogólnego stanu zdrowia, limitów fizycznych, poziomu funkcjonowania ego i prezentowanych problemów. Wszystkie te kroki są niezbędne dla zbudowania podstaw dla relacji terapeutycznej. Dodatkowo podczas pierwszych kilku sesji przeprowadzane jest też w mniej czy bardziej formalny sposób „czytanie ciała”, żeby dokonać ewaluacji systemu energetycznego osoby. Terapeuta chce zdiagnozować poziom ugruntowania energetycznego klienta, gdzie jego energia może być rozszczepiona, zablokowana albo gdzie następuje jej wyciek; które części ciała mają zbyt mało, a które zbyt dużo energii, czy występują nieprawidłowości w postawie, ograniczenia ruchu i oddechu. Ważnym aspektem psychoedukacji osób, dla których terapia zorientowana na ciało jest nowym doświadczeniem, jest wytłumaczenie znaczenia roli ciała. Terapeuta służy wsparciem klientowi, który uczy się uważnego doświadczania własnego ciała, rozpoznawania wewnętrznych reakcji, uczuć i doświadczeń w przeciwieństwie do identyfikowania się ze zdarzeniami i historiami i definiowania samego siebie w oparciu o nie. Przez cały ten czas budowana jest relacja, terapeuta nawiązuje kontakt z wrażliwą stroną klienta, empatycznie rozpoznaje jego rany z przeszłości jednocześnie budując i wspierając w nim świadomość wyższego ja. Tu właśnie znajduje się punkt wyjściowy do pierwszej fazy procesu Core Energetics – penetracji Maski.

Faza 1. Penetracja Maski

Najbardziej powierzchowną, płytką warstwę osobowości nazywamy w Core Energetics Maską. Jest to ta cześć naszej osobowości, którą bardzo często prezentujemy światu. Tutaj znajdują się nasze mechanizmy obronne i adaptacyjne w formie strategii przetrwania, jest to często kompensacja za ból, poniżanie i niezaspokojone potrzeby z przeszłości. Tutaj znajduje się również część osobowości, która nieustannie stara się dorównać wyidealizowanej wizji tego, kim myślimy, że powinniśmy być. Częstokroć jest to odzwierciedlenie roli, którą zaadoptowaliśmy w rodzinie – odpowiedzialny, mediator, silny i td.

Im silniej ego identyfikuje się z Maską, tym mniej mamy tolerancji dla świadomości i energii wszystkiego, co jest ukryte. Inwestujemy wtedy więcej energii w doskonalenie Maski – przedsięwzięcie, które nigdy nie odniesie sukcesu. Wielu z moich klientów przyszło do mnie żeby sprawić, by ich Maski były bardziej efektywne – metaforyczny mężczyzna pracujący wśród rekinów, żeby nauczyć się jak być mocniejszym i mniej wrażliwym, kobieta – perfekcjonistka, żeby nauczyć się jak być lepszą w robieniu więcej – dylemat, z którym osobiście się identyfikuję.

 

Inwestujemy energię w nasze Maski, wierząc mocno, że w ten sposób uda się nam pozyskać miłość, uznanie, kontrolę albo bezpieczeństwo. Niestety, tego typu obietnica płynąca z Maski nigdy nie może być dotrzymana. Nawet, jeżeli w jakiś sposób uda się nam dostać to, co chcemy z tego miejsca to nigdy nie będzie to dla nas satysfakcjonujące rozwiązanie. Nie jesteśmy w stanie prawdziwie doświadczyć miłości, uznania czy władzy, jeżeli zostały one osiągnięte poprzez Maskę. Coś w nas wie, że osiągnęliśmy to w pewnym sensie nieuczciwie. Głęboko w środku wciąż mamy poczucie, że nie zasługujemy na to, mamy poczucie pustki wewnętrznej, więc nadal będziemy kontynuować nasze zmagania. Dodatkowo Maska często wypacza prawdziwą potrzebę kontaktu z drugą osobą. Potrzeba miłości przekształca się w żądanie bycia traktowanym w szczególny sposób. Potrzeba kontaktu, przeistoczona zostaje w potrzebę bycia postrzeganym jako osoba idealna.

Energia Maski jest energią zastałą. Brakuje jej żywotności, ponieważ nie jest energią autentyczną. Jest niezwykle trudno nawiązać prawdziwy kontakt z klientem, który operuje w sferze Maski, ponieważ pierwotnym celem Maski jest stworzenie separacji. Maska może być zidentyfikowana w ciele, w blokadach charakterologicznych. Zapadnięta klatka piersiowa świadczy o głębokim przekonaniu – „nigdy nie dostanę tego, co potrzebuję”, chroniczne napięcie w dolnej szczęce mówi – „jestem mocny i zdeterminowany”, podciągnięta do przodu miednica oznacza uległość i potulność w życiu – przysłowiowy podkulony ogon.

Każdy z systemów charakterologicznych posiada własną wersję Maski i każda z tych wersji jest zniekształconą formą aspektów należących do Wyższego Ja danej osoby, takich jak: miłość, siła, mądrość, pogoda ducha. Różnica pomiędzy Wyższym Ja a maską tkwi w jakości energii. Użyjmy tu przykładu osoby ze schizoidalnym (fragmentarycznym) systemem charakterologicznym, która często przybiera Maskę wewnętrznego spokoju. Mamy wtedy do czynienia z postawą stoickiego spokoju, wyższości intelektualnej lub duchowej, tego typu osoba stawia się ponad wszystkimi i wszystkim, co ją otacza. Tego typu pozycja pozwala na unikanie kontaktu i odcięcie się od otoczenia. Czasami jednak tego typu osoba z rozszczepionym systemem energetycznym i niedoborem energetycznym w peryferyjnych – odpowiedzialnych za kontakt, częściach ciała ma poważne trudności w utrzymaniu konkretnej Maski. Zdarza się wtedy, że energia obwiniania, wrogości, osądzania, pretensji i zdezorientowania będzie przeciekać do otoczenia. Wszystko to jest częścią Maski i jest pośrednim i potajemnym sposobem wyrażenia Niższego Ja.

We wczesnych etapach pracy, terapeuta zobowiązany jest tolerować Maski klienta poszukując jednocześnie sposobów na uświadamianie klientowi ich istnienia oraz tego, jakie są ich efekty w kontekście relacji z samym sobą i innymi. Dla przykładu, kiedy klient przychodzi na sesję, żeby zdać swoisty raport z tego, jak dobrze radzi sobie na codzień, jak wszystko rozumie i rozwiązuje, terapeuta może użyć werbalnej interwencji w postaci komentarza – „wygląda na to, ze świetnie sobie radzisz i wydaje mi się, że nie potrzebujesz mojej pomocy”. Jeżeli tego typu stwierdzenie ze strony terapeuty jest użyte we właściwym czasie, kontekście i z odpowiednią delikatnością, może otworzyć możliwości do przyjrzenia się ich historii odrzucenia i niezaspokojonych potrzeb i w jaki sposób są one odzwierciedlone w ciele. Przeanalizowanie, w jaki sposób w przeszłości Maska mogła spełniać pozytywną rolę i w jaki sposób dzisiaj stoi na przeszkodzie do satysfakcji z życia jest kolejnym krokiem. Ogromnie ważne jest znormalizowanie tej obserwacji poprzez podkreślenie, że każdy z nas posiada wiele różnych Masek i wszyscy mieliśmy dobre powody, żeby je stworzyć, ale dzisiaj są one nam już zbędne.

Proces demontażu Maski może być podjęty wtedy, kiedy klient rozumie, że jego Maska jest zniekształceniem pierwotnych aspektów jego osobowości, należących do jego Wyższego Ja. Miłość, która jest aspektem Wyższego Ja, przejawia się w Masce w postaci usilnej potrzeby pomagania, nieszczerej skromności, uległości i abnegacji. Siła i moc, które są innymi aspektami Wyższego Ja przejawiają się w Masce, jako natarczywość, agresja i potrzeba kontroli. Harmonia wewnętrzna i mądrość przybierają w Masce różne formy separacji. Nazwane tu aspekty Maski stanowią pseudo-rozwiązania, które zaadoptowaliśmy w przeszłości, jako sposoby na poradzenie sobie z problemami napotkanymi w dzieciństwie. Jedno z tych pseudo-rozwiązań wydaje się być dominujące w każdym z nas i wpływa bezpośrednio na sposób, w jaki energia jest przetwarzana w naszym ciele w kontekście naszego systemu charakterologicznego.

Core Energetics używa wielu różnych technik pozwalających na wyzwolenie energii zamkniętej w blokadach energetycznych, zunifikowania rozszczepionej energii, wspierania dostępu do nowych uczuć i ich ekspresji oraz samoświadomości. Jednocześnie trwa praca gruntująca, pomagająca klientowi pogłębić jego tolerancję na coraz bardziej intensywny przepływ energii przez jego ciało i dogłębne odczuwanie wszystkich emocji i innych doświadczeń wewnętrznych. Dodatkowo terapeuta Core Energetics pomaga klientowi zintegrować jego doświadczenia w ciele z doświadczeniami psychicznymi poprzez pomoc w sformułowaniu tego, co wydarzyło się podczas sesji i przeanalizowaniu możliwości dokonywania nowych wyborów, które mogłyby być następstwem jego pracy z energią zawartą w jego własnym ciele. W ten sposób krok po kroku wzmacniana jest jego zdolność rozpoznania i utrzymania wielu różnorodnych emocji i wewnętrznych doświadczeń jednocześnie.

Każda sfera życia i każda relacja, w której doświadczamy niezadowolenia jest szansą na przyjrzenie się temu jak w danym momencie operuje nasza Maska i to co się pod nią znajduje.

Faza 2. Wyzwolenie i przeistoczenie Niższego Ja.

Jest bardzo istotne, żeby właściwie ocenić gotowość klienta i jego możliwości podjęcia pracy w drugiej fazie terapii. Niektóre osoby o specyficznych cechach struktury charakterologicznej mają tendencje do obrócenia świadomości i energii Niższego Ja przeciwko samym sobie. Klienci z traumą niecharakterologiczną, których system nerwowy jest rozregulowany poprzez zaburzenie stresowe pourazowe (PTSD), a ich charakterologiczny system obronny – stworzony dla ochrony ego, przestaje funkcjonować, przed rozpoczęciem pracy z Niższym Ja wymagają pomocy w uzdrowieniu ich traumy. Klienci z tendencjami dysocjacji, lub ci, którzy nie są w stanie kontrolować swojej energii, co przejawia się w niekontrolowanych wybuchach (włącznie z przemocą fizyczną), w życiu codziennym i w związkach, również będą potrzebować znacznie więcej czasu pracując z rożnymi technikami oddechowymi i uziemiającymi zanim praca z Niższym Ja może być wzięta pod uwagę.

 

Niższe Ja to wyparta ze świadomości energia skrywająca się pod Maską. W przeciwieństwie do Maski, charakteryzującej się niskim poziomem apatycznej, zastałej energii, Niższe Ja posiada wysoki poziom potężnej energii. Podobnie jak Maska, energia Niższego Ja służy separacji. Niższe Ja posiada mocną intencję pozostania w separacji i obstaje przy iluzji odrębności od innych. Niższe Ja nie może być używane, jako nazwa zastępcza dla złości czy nienawiści. Jest to nasze przywiązanie do destrukcyjnych aspektów naszej osobowości, nasza inwestycja w pozostanie zbuntowanym, wyjątkowym lub oddzielnym. Jest to nasza inwestycja w utrzymanie naszych serc mocno zamkniętych. Jest to energia życia, która pod wpływem głębokich zranień doznanych w bardzo wczesnym okresie życia przekształciła się w aspekt destruktywny.

Nasze Niższe Ja jest bezpośrednim efektem wysiłków ego, żeby za wszelką cenę uniknąć bólu. Unikanie bólu pomimo tego, że z jednej strony wydaje się być aktem ratującym życie, z drugiej strony kreuje wewnętrzne odrętwienie. Żeby uniknąć bólu docinamy się od poszczególnych części naszego ciała i zniekształcamy nasze uczucia, co powoduje, że tracimy kontakt z samym sobą. Drętwota na własne doznania czyni nas nieczułymi w stosunku do innych. To z kolei rodzi okrucieństwo, gdzie gubimy z pola widzenia naszą prawdziwą silę a energia życia przekształca się destruktywną moc. W tym procesie jest bardzo ważne, żeby odszukać i utrzymać pozytywną intencję poznania swojego Niższego Ja a jednocześnie przez cały czas utrzymywać w świadomości swoje wyższe ja. Klient potrzebuje przypominania, że każdy z nas posiada Niższe Ja. Osoba, która zdobywa się na odwagę przyjrzenia się swojemu destruktywnemu aspektowi staje się bardziej wiarygodna i bardziej odważna. Szczere wzięcie odpowiedzialności za swój destruktywny potencjał niesie ze sobą dużo głębszą uczciwość i duchowość niż wiele z popularnych dzisiaj nurtów duchowych, opierających się na jednostronnym widzeniu świata i negacji niewygodnych aspektów ludzkiego istnienia.

Tak jak w przypadku Maski, każda struktura charakterologiczna posiada specyficzną wersję Niższego Ja powiązaną ze charakterystycznymi dla siebie „nie” w stosunku do życia, które są odzwierciedlone za pomocą konfiguracji właściwego sobie systemu obronnego w ciele. Przykład: jeżeli twierdzenie Maski, charakteryzującej się zapadniętą klatką piersiową i zaciśniętym brzuchem osoby o oralnym systemie charakterologicznym będzie: „dla mnie nie wystarczy, “ to twierdzenie Niższego Ja tej osoby będzie brzmiało „nigdy nie dostanę tego, co chcę, na zawsze pozostanę w stanie niespełnienia i będę cię karał moimi żądaniami żebyś mnie usatysfakcjonował.” Występuje tu zasadnicza różnica, w jakości energii pomiędzy tymi dwoma aspektami.

Nikt tak naprawdę nie chce przyznać się do swojego Niższego Ja, ponieważ ego odczuwa to, jako zagrożenie. Uświadomienie sobie Niższego Ja jest zagrożeniem dla idealnego Ja, w którego zachowanie każdy z nas inwestuje bardzo dużo wysiłku. Jest to jeden z istotnych powodów, dla którego praca z Niższym Ja jest tak ważna, co naturalnie może nastąpić tylko wtedy, gdy została wykreowana silna baza i relacja terapeutyczna jest dostatecznie głęboka. Terapeuta musi przypominać klientowi, że Niższe Ja nie stanowi całości jego istoty, że decyzja o konfrontacji swojego Niższego Ja jest aktem prawdziwej odwagi.

Ostrzeżenia, na temat stosowności i właściwego czasu pracy z Niższym Ja są tu istotne, ale jednocześnie chcę podkreślić, że nie jest to aż tak skomplikowane w procesie terapeutycznym i większość klientów reaguje bardzo pozytywnie na pracę na tym etapie.

Kiedy klient jest na to gotowy, dostrzeżenie powiązania pomiędzy osądami, obwinianiem i poczuciem obłudnej sprawiedliwości na poziomie maski a odizolowaniem i okrucieństwem, nie jest dla niego problemem. Nie jest trudne znalezienie pomiędzy osądami i obwinianiem, miejsca, które mówi: „będę cię traktował jak gorszego ode mnieKiedy podwyższymy tam poziom energii (praca z ciałem) i pozwolimy sobie na doświadczenie zawartych tam emocji, uświadomimy sobie, że wywodzi się to bezpośrednio ze zranionego głęboko miejsca, gdzie my sami czuliśmy się niezauważani lub traktowani, jak gorsi. Tutaj jesteśmy w stanie uświadomić sobie, że już nie jesteśmy ofiarami, ale mamy potencjał do tego, żeby również być prześladowcą dokonując tej samej niesprawiedliwości na innych. To z kolei, prowadzi do możliwości wzięcia odpowiedzialności za cierpienia innych, których jesteśmy powodem i za krzywdy, które myśmy wyrządzili. Odpowiedzialność nie poprzez poczucie winy, która zwykle prowadzi nas znowu do Maski, ale odpowiedzialność przepełnioną głębokim żalem i skruchą. Żal i skrucha niosą głęboką świadomość powiązań pomiędzy wszystkimi ludźmi i pomagają dostrzec, że my sami również płacimy tu cenę. Świeża dawka energii uwolnionej z Niższego Ja daje nam siłę, instynktownie wyczuwalny potencjał do robienia rzeczy inaczej, do dokonywania bardziej świadomych wyborów. Nasze ciało czuje się ożywione a nasza psychika doświadcza swoistego oczyszczenia z winy, którą nosimy, ponieważ ogromna ilość naszej energii jest zainwestowana w zaprzeczanie istnienia Niższego Ja i utrzymywanie go w podświadomości.

Faza 3. Dosięgniecie i zastosowanie Wyższego Ja.

Świadomość Niższego Ja jest niezbędna dla każdego, kto dąży do osiągnięcia trwałej samoakceptacji i miłości. Podróż poprzez niższe ja prowadzi klienta do zranionego miejsca. Jednak tym razem jest on wyposażony w pokłady energii, która dotychczas była ukryta w nieświadomym Niższym Ja. Jako efekt, jego doświadczenie i umiejętność wyrażenia bólu znajdującego się w ranie charakterologicznej – powstałej na skutek decyzji jego psyche, która dawno temu postanowiła nigdy więcej nie odczuwać bólu kreując w tym celu pancerz mięśniowy – jest bardziej ożywione i wyraźnie odczuwane w ciele. Podążając za naszą energią docieramy do tego bolesnego miejsca i odkrywamy, że nie umieramy. Przeciwnie, zauważamy, że jesteśmy bardziej otwarci na naszą energię życiową i pozbywamy się odrętwienia, co powoduje, że jesteśmy bardziej zdolni do pozostawania w kontakcie. Tym razem przyjemność i witalność, które odczuwamy są wynikiem kontaktu a nie negatywnej przyjemności, której doświadczamy, kiedy nasza energia jest zamknięta w Masce (obłudna sprawiedliwość, duma i siła woli).

 

Jest to paradoksalne, że energia naszego Niższego Ja prowadzi nas do naszego Wyższego Ja. Klienci rozpoznają swoją prawdziwą odwagę, moc i siłę swojej woli do tego, żeby kochać i poddać się naszym uczuciom. Okazuje się tu, że istnieje dostęp do większej ilości kreatywnej energii. Wzięcie odpowiedzialności za siebie i swoje czyny sprawia, że odczuwamy znacznie wyższy poziom zaufania do samego siebie i do życia. Klient, który na codzień wyraża więcej atrybutów swojego wyższego ja, będzie również doświadczał głębszej satysfakcji i radości.

Faza 4. Uniwersalny Plan Życia.

Uniwersalny plan życia nie jest zadaniem do wykonania ani ścieżką kariery zawodowej. Na tym etapie klient posiada głęboką świadomość powiązań pomiędzy wszystkim co istnieje. Dokładnie w tym miejscu mamy poczucie, że wszystko, co odczuwamy, jako doświadczenie osobiste, ma również swój uniwersalny wymiar. Pierre Teilhard de Chardin (1965), który był inspiracją dla Pierrakosa powiedział:

„Energia ludzka prezentuje się nam jako bezgraniczny proces, w który zaangażowany jest cały wszechświat. To w nas zostaje uświadomiona ewolucja świata w kierunku ducha. Poczynając od tego momentu nasza doskonałość, nasze zainteresowanie, nasze wybawienie, jako elementy tworzenia mogą rozwijać się tylko w kontekście tej ewolucji.” (st. 67)

 

Zainspirowany wizją Teilharda, Pierrakos (1987) mówił na temat zasady Wzajemności – im bardziej się otworzymy tym bardziej pozwolimy sobie na wyrażenie naszego Core – esencji naszego istnienia, a przez to w większym stopniu przyczyniamy się do ożywienia wszechświata i całej energii życia.

Jest w tym coś wielkiego, niemalże świętego, kiedy weźmiemy pod uwagę podstawową pracę każdej ze struktur charakterologicznych z punktu widzenia uniwersalnego procesu dążenia do unifikacji archetypicznych przeciwności – energii, które są również obecne w każdym z nas. Pierwotna rana każdej ze struktur charakterologicznych jest wyzwaniem dla procesu zdrowienia, który może być dokonany tylko poprzez unifikacje rozszczepionych energii. Na przykład osoba ze strukturą schizoidalną może być opisana, jako ktoś, kto nie jest w stanie wyrazić w pełni swojej energii we ciele. Jej energia ma tendencje do rozszczepiania i dysocjacji. W tym przypadku praca będzie polegała na dążeniu do uzdrowienia wewnętrznych rozdziałów pomiędzy energią i ciałem oraz budowaniu kontaktu ze sobą samym i z otaczającym światem. Ten specyficzny plan uniwersalny może być interpretowany, jako archetypiczny proces łączenia ducha z materią i odzwierciedlenie rytmu kosmosu – destrukcji i kreowania (śmierci i narodzin). Osoba z oralnymi strukturami ochronnymi pracuje nad zunifikowaniem impulsów dawania i otrzymywania, tolerowania pustki i odkrywania satysfakcji. Osoba manifestująca strukturę masochistyczną jest tu po to, żeby zrozumieć siły przyjemności i bólu i znaleźć wolność od wewnętrznych ograniczeń (energetycznych, psychicznych i fizycznych). Ktoś, kto nosi strukturę bazującą na energii skoncentrowanej w górnej części jego ciała ma za zadanie unifikację serca, woli i miłości oraz znalezienie swojej prawdziwej siły poprzez dotarcie do głębokiej akceptacji i wrażliwości. Osoba o strukturze sztywnej postawiona jest wyzwaniem unifikacji energii miłości i seksualności i znalezienia sposobu na to, żeby zaakceptować zarówno chaos jak i ład.

Myśląc o systemach charakterologicznych z tej perspektywy można zauważyć, jak głębokie znaczenie ma praca, którą każdy z nas wykonuje usiłując uzdrowić nasze własne rany a jednocześnie wspierając proces uzdrawiania, rozwoju i ewolucji naszych klientów.

Chardin, P.T. de, (1965). Building the Earth. University of Michigan: Dimension Books

Pierrakos, J.C., (1987). Core Energetics: Developing Capacity to Love and Heal. Mendocino CA: Life Rhythm

 

autor:  Lisa Loustaunau
tłumaczenie: Ala Konopko-Ulanecki
Opublikowane za zgodą autora. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

2018-01-26T12:13:59+00:00